Nie ja tu jestem najważniejszy. Tylko sprzątam, przygotowuję teren. Idę przed Jezusem do miejsc, gdzie On sam niebawem zamierza pójść. To nie moje rozważanie porusza ludzi. (Marcin Jakimowicz, "Pełne zanurzenie")

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą luźno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą luźno. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 czerwca 2015

Jakoś tak mam

Masz czasami tak, że - pomimo pewnych rzeczy na horyzoncie (obowiązków, powinności, spraw które gdzieś z tyłu głowy są i raz na jakiś czas przypominają o konieczności zaprzestania spychania ich w niebyt i po prostu zrobienia czegoś), pomimo codziennej pracy i zwyczajnych do bólu obowiązków - po prostu czujesz, że jest dobrze, że jesteś we właściwym miejscu, że codzienna monotonia jest właściwa i w niej się odnajdujesz, w niej i tak się rozwijasz, starasz się być lepszym; nic spektakularnego, żaden zachwyt, ot, taka kilkudniowa już myśl gdzieś tam. Tu i teraz jest dobry czas, i to jest moje miejsce nie bez powodu. 


28 lat temu Jan Paweł II odwiedził w czerwcu gdańskie Westerplatte. Uwielbiam te słowa - zresztą są "od zawsze" na tym blogu na każdej stronie. Bardzo się cieszę, że teraz dla potomności - a może i dla nas, dzisiaj, zabieganych bardziej? - zostały uwiecznione właśnie tam i w tak prostej, ale jakże czytelnej formie. 

A w ogóle to nie zauważyłem - w maju przeleciało 5 lat tego bloga na Blogspocie, pod tym adresem. Łącznie z poprzednim - od lipca 2006. Niesamowite, za rok będzie dekada...